strona główna
|
|
TROCHE MYSLI I FAKTÓW...
28.08.2009
Co ja tutaj robie? Czego moje zycie chce ode mnie? Jaki los mnie czeka teraz? Co znów wymyśle? Zaduzo i za szybko to wszystko sie dzieje. Za duzo ludzi poznalam. Za duzo kultur, za duzo języków, za dużo facetów, za duzo sexu...
Wyprowadzilam sie i co teraz. Znalazlam dobra prace i znajduje jej wiecej. Moze teraz czas na pieniadze? Ale mimo wszystko czuje, ze bedzie dobrze. Musze tylko zainwestować... nie duzo, zeby sie tym martwic, ale to przyniesie mi duuuużo korzyści.
Teraz znajduje szczescie w mojej pracy... w tym co kocham najbardziej.
Mimo mętliku, który mam w glowie, odczuwam radość z tego co robie. Nie żaluję! Ide tylko do przodu. Zawsze chcialam isc do przodu. Nie stac w miejscu, ani nie cofac sie. Cofam sie tylko myślami, co bylo kiedys w moim pieknym zwiazku. Ale pytam siebie codziennie czy ten związek dal by mi tyle abym mogla sie rozwijać? Nie! Bo wciaz czulam sie gorsza, zacofana. A teraz? Jestem panią swojego losu i nikt nie moze mi zabronic niczego. Moje decyzje są moimi decyzjami. Choc to sie komus moze nie podobać... i tak zrobie jak chce. Moja mama powiedziala, ze boi sie mnie. Ze za wszelka cene zrobie co tylko chce. Po trupach do celu. Zmienilam sie. Teraz oczekuje od zycia czegos innego. Wtedy oczekiwalam milosci, opieki, troski... wszystkiego co bylo zwiazane z moja potrzebą posiadania przy sobie bratniej duszy, z którą wszystko...
A teraz liczy sie tylko praca, w niej znajduje radość, mobilizacje do dalszych poczynań. Ale to nie znaczy ze zapomnialam, co to wartości... co to uczucia. Wiem, ze istnieje tylko milość nieszczesliwa. Milosc szczesliwa to tylko zaślepienie drugą osobą, co sprawia, ze przyslania to nam caly świat. To nie jest prawdziwa milość. Prawdziwa milosc jest splamiona krwią i potem uciążliwego wysilku. Gdy serce krwawi, wtedy milosc jest prawdziwa. Moje serce krwawi. Zaciskając pięści staram sie zapomniec o bólu, który siedzi we mnie... w srodku. Teraz moja milosc przychodzi do mnie w snach. Nawiedza mnie wtedy, kiedy chce odpocząc, kiedy moja dusza lewituje nad lożkiem szukając schronienia. Po tych snach czuje sie taka wyczerpana. Odcięta od świata staram sie przywrócic równowage moim myslom. Przez dluzszy czas sie nie udaje. Nie chce zebys przychodzil do mnie w snach. Prosze, daj mi odpocząć. Duzo juz wycierpialam. Kiedys bylam szczesliwa, ze przychodzisz chociaz w snach, ze moge chociaz wtedy Cie przytulic, pocalowac, chwycic za rękę. Teraz mnie to boli. Skąd teraz te lzy plyną? Dlaczego nic nie widze?
30.08.2009
Dlaczego musze wysluchwiac takich rzeczy? To mnie bardziej rani niz sprawia przyjemność?
Juz tyle razy slyszalam: "nie moge zyc bez Twojego usmiechu", "dlaczego przy Tobie nie mozna myslec?", "dlaczego mi to robisz". A ja nic takiego nie robie. Jestem tylko sobą. Co takiego we mnie jest, co nie pozwala im zapomniec o mnie. W moich oczach podobno mozna znalesc spokój i radość. Moj usmiech jest dzięki wam!Kamila, Eliasz, Hiszam, Grzesiu... to wy sprawiacie, ze sie usmiecham. To wy poruszacie wiekszą ilość moich uczuć.
Teraz np. sie wkurwiam. Eliasz gotuje baraninę. Nigdy nie jadlam i nie bede jesc, nie podoba mi sie. Nawet nie sprobuję. A on mnie o to prosi, bo sam nie moze, bo ramadan i jeszcze nie moze jesc. Jestem zla. Ale chuj z tym :D w kazdym razie... ciezko jest ze mna mieszkac. Juz sie o tym przekonal. Tak bardzo mi nie pasuje. Robi zupelnie wszystko inaczej. To mnie denerwuje. Nauczyciel, kierownik, a zachowuje sie jak dziecko :/ to ja doroslam, to ja przestalam byc dziecinna ale widze ze nawet o wiele starsi ode mnie są wiekszymi dzieciakami.
Wczoraj bylo nawet milo, szisza, film... ale dzis sie znow zaczelo psuc. hehe ale ja wytrzymam, nie wiem jak on. Ja jestem silna niz kiedykolwiek. Czuje sie tak silna, ze moge przenosic góry. Dobrze mi z tym, teraz wiem, ze jestem kimś. Kupuje sobie ksiazki. Czytam je szybciej, pochlaniam tresc w zniewalajacym tempie. znajduje czas zeby sie zaczytać. Mam czas na wszystko, bo jestem sama. Najlepiej czuje sie sama. Wielkie szczescie potrafie odnalesc będąc sama. Umiem sobie dobrze organizowac czas... teraz go nie trace tak jak kiedys. Jeszcze lepiej czuje sie idac po moim nowym miescie. nikt mnie nie zna. To mnie najbardziej rajcuje. Jestem inna. Taka jaka zawsze chcialam byc. Ale to za bardzo przyciaga innych. Bo kazdy chce mnie odgadnąć. Nie udaje im sie wiec sie poddają. Ale Ci, którch wymienilam nie poddają się i są ze mną. Rozumieją mnie. Przynajmniej sie starają. To w nich cenię.
31.08.2009
Dzis odwiedzilam moja pierwszą klientke w jej domu. Omowilam z nia wszystkie zabiegi, ktore moge na niej wykonać. Powiedziala mi, ze jestem wspanialą i piękną dziewczyną i ze niczego mi nie brakuje. Mam w sobie duzo Cos czuje ze szczescie sie do mnie usmiecha :) ta klientka naprawde moze mi pomoc dobrze zarobic :) bede mogla zainwestowac w wiecej kosmetykow i urządzeń. Oplaci sie. Teraz mam bede miala wieksze mozliwosci. Juz nie moge sie doczekac. O tym wlasnie marzylam. O bogatych klientkach, ktore relaksuja sie przy moich zabiegach. Bede takze dbala o jej męża stopy i ręce. Taki jeden wypad do nich pozwoli mi kupic wiele potrzebnych mi rzeczy. Nastepna klientka bedzie zona Hiszama, ktorej pokaze jak wiele umiem. Ona bedzie drzwiami do mojej przyszlosci. Bede kosmetyczka dla żon adwokatów i lekarzy. Bede zarabiac jeszcze wiecej niz w swoim salonie. Bede zapierdalac. Tak :) i bede robic to, co kocham!
Juz niedlugo wynajmiemy z Eliaszem nowe mieszkanie z dwoma pokojami. Zrobie sobie w jedym pokoju swoj pierwszy gabinet. Ozdobie go swoją fantazją, zasieje tam ziarno szczescia. Stworze tam, swoj swiat, ktory kazdy bedzie chcial odwiedzic, w ktorym kazdy bedzie chcial przebywac. Swiece, kadzidelka i moja pozytywna energia. Ja spelniam swoje marzenia. Jedynym marzeniem, ktorego nie moge spelnic to bycie z moja prawdziwą milością. Ale wiesz... nauczyles mnie wiele. Za to Ci jestem bardzo wdzięczna. Nauczyles mnie, ze we wszystkim trzeba miec interes. Ja nie bylam Twoim interesem... bylam tylko uczuciem.
Bylam tylko ulotnym wspomnieniem.
Teraz ja rozkręcam biznes. Teraz bede czerpac siano. Nie patrzec na innych, tylko na siebie. Znow stalam sie egoistką... a przeciez tego mnie oduczyles Kochanie :(
2009-09-06 09:42:27 skomentuj (2)
|